Ostatnio zachwycają się dzieci komórkami, w których można słuchać muzyki i to bez słuchawek. Masa takich dzieciaków jedzie autobusem i puszcza na cały głos muzykę ze swych komórek, szpanując przed innymi. Niezastanawia się jednak nad celowością pokazu swego dobrobytu i trochę głupoty rodzicielskiej. W końcu w tych autobusach i tranwajach może napotkać jakiegoś złodzieja, który podejdzie i mu odbierze zabawkę. Nie jestem zwolennikiem kupowania dzieciakom komórek wypasionych. Oczywiście zawsze dobrze jak dziecko ma komórkę, ma się wówczas z nim kontakt, ale chociaż nie kupować drogich, które stanowią nie lada gratkę dla złodziei, a dzieci nie stanowią przeszkody w zabraniu im tego szpanerskiego instrumentu. Komórka ma służyć komunikacji, nie jest radiem na pokaz. Chociaż dawniej człowiek latał po mieście z magnetofoenm przystawionym do ucha. Tyle, że wówczas były też inne czasy. Mniej złodziei w biały dzień i człowiek młody był głupi.